Czas naprawdę leci jak szalony. Wydaje się, jakby dopiero co zaczęliśmy tę podróż, a tymczasem… jesteśmy już w połowie! Sześć tygodni za nami. To doskonały moment, by na chwilę się zatrzymać, złapać oddech i spojrzeć wstecz na to, co udało się osiągnąć – ale też z nową energią ruszyć dalej.
Ostatni tydzień minął pod znakiem konsekwencji, lekkich kryzysów (bo jakże by inaczej!), ale też drobnych zwycięstw, które cieszą najbardziej. Każdy dzień przynosił nowe wyzwania, ale też budował poczucie, że to wszystko ma sens. Choć pojawiają się chwile zwątpienia, to właśnie one sprawiają, że każdy krok naprzód smakuje jeszcze lepiej.
Miniony tydzień był dedykowany naszym mamom, które są naszym największym wsparciem. To dzięki Nim robimy to co robimy i jesteśmy tu gdzie jesteśmy. Dziękujemy Wam za to, że nawet gdy sami wątpimy Wy nigdy nie przestajecie w nas wierzyć! Każdy z nas w tym tygodniu dał z siebie 110% z determinacją i myślą, że robi to dla swojej Mamy!❤️
Co zauważamy po tych sześciu tygodniach?
- Zmiany – czasem widoczne gołym okiem, a czasem bardziej w środku. Lepsze samopoczucie, więcej energii, mocniejsze poczucie celu.
- Nowe nawyki – te małe rytuały, które jeszcze niedawno były wyzwaniem, teraz stają się częścią codzienności.
- Motywacja – może już nie ta wybuchowa z pierwszego tygodnia, ale za to dojrzalsza, spokojniejsza i bardziej odporna na kryzysy.
Najważniejsze jednak, że nie jesteśmy już tam, gdzie byliśmy na początku. A skoro dotarliśmy do połowy – to znaczy, że potrafimy dotrzeć do końca. I to z podniesioną głową.
Przed nami kolejny etap. Może trudniejszy, bo już nie działa efekt nowości, a zmęczenie czasem daje o sobie znać. Ale mamy już fundament – i to solidny. Teraz czas go wzmocnić.
Dziękuję, że jesteście – razem łatwiej, razem mocniej!
Do następnego tygodnia! 🚀
#Tydzień6 #PołowaDrogi #RazemDamyRadę



















